Wpływ astaksantyny na tarczycę

O chorobach tarczycy słyszy się od kilkunastu lat znacznie częściej, niż kiedykolwiek przedtem. Choć przyczynia się do tego niewątpliwie coraz sprawniejsza diagnostyka, winy szukać możemy w specyfice czasów współczesnych. Codzienność nasycona stresem oraz nieprawidłowa dieta i zbyt mało aktywności fizycznej w planie dnia – tak się zaczyna bardzo wiele chorób cywilizacyjnych. Wielu schorzeniom możemy zapobiegać m.in. dzięki zmianie nawyków żywieniowych. Wśród substancji o korzystnym działaniu wspierającym profilaktykę, zaszczytne miejsce zajmują przeciwutleniacze. Ich wyjątkowo silnym przedstawicielem jest astaksantyna. Czy zaleca się ją w profilaktyce chorób tarczycy?

Choroby tarczycy a astaksantyna i inne przeciwutleniacze

Życie w nieustannym pędzie prowadzi do wielu zdrowotnych konsekwencji. Wśród nich najpoważniejszą stanowi obniżenie naturalnej odporności organizmu, a co za tym idzie – znacznie zwiększoną podatność na zachorowania. Z tego powodu, jeśli genetycznie mamy większe predyspozycje do pewnych schorzeń, przy niskiej odporności organizmu nasze szanse na zachorowanie znacznie się zwiększają.

Podobnie sprawa wygląda w przypadku chorób tarczycy. Jeśli w naszej rodzinie są osoby z: 

  • nadczynnością lub niedoczynnością tarczycy, 
  • chorobą Hashimoto, 
  • czy Gravesa-Basedowa 

– istnieje prawdopodobieństwo, że również odziedziczyliśmy genetyczne predyspozycje do wymienionych chorób. W szczególności dotyczy to dwóch ostatnich, ponieważ są to uwarunkowane genetycznie schorzenia o podłożu autoimmunologicznym.

Jak już wspomnieliśmy, dziedziczna skłonność (czynnik genetyczny) nie jest jeszcze gwarantem zachorowania – do tego potrzebny jest bodziec wyzwalający, którym może być np. infekcja lub inny czynnik środowiskowy. W przypadku chorób autoimmunologicznych, takim czynnikiem będzie np. silny lub przewlekły stres. Zatem życie w XXI wieku, gdy stres należy w zasadzie do naszej codzienności, wydaje się być jednym wielkim wyzwaniem.

Mamy jednak znakomitą wiadomość – istnieją bowiem sposoby na to, aby zminimalizować ryzyko lub złagodzić przebieg wielu chorób. Dostarczanie organizmowi odpowiednich składników odżywczych każdego dnia jest absolutną podstawą. Do tego warto dodać co najmniej jedno solidne źródło… przeciwutleniaczy. Świetnym wyborem będzie tutaj naturalny superantyoksydant – astaksantyna. Hashimoto oraz inne wspomniane już choroby bazujące na mechanizmach autoagresji, mogą zostać aktywowane w organizmie np. wskutek tzw. stresu oksydacyjnego. Zaś głównym zadaniem przeciwutleniaczy jest przeciwdziałanie temu zjawisku. 

Astaksantyna – co to takiego?

Czym dokładniej jest astaksantyna? Z nazwą tą czytelnicy naszego poradnika niejednokrotnie się już zetknęli, chociażby w artykule: Arktyczna astaksantyna w leczeniu niepłodności.

Astaksantyna to związek chemiczny (należący do tlenowych pochodnych karotenów) występujący w naturze. Substancja ta jest produkowana przez różnego rodzaju mikroorganizmy – między innymi algi (np. Haematoccocus pluvalis), które stanowią nieodzowny element łańcucha pokarmowego w wodach mórz i oceanów. W Morzu Norweskim chętnie żywią się nimi widłonogi (Calanus finmarchicus).

Z tego właśnie powodu, astaksantyna naturalnie znajduje się w kapsułkach CalanOil®, które bazują na oleju morskim pozyskiwanym z tych małych, arktycznych skorupiaków.

Naturalna astaksantyna – właściwości 

Naturalne przeciwutleniacze mają tak wiele pozytywnych działań, że wielu producentów suplementów diety podejmuje się ich chemicznej syntezy. Powstałe w ten sposób związki chemiczne nie są, rzecz jasna, tak dobrze tolerowane, jak naturalne. Nie są jednocześnie tak aktywne jak ich oryginalne, naturalne wersje. Dlatego warto szukać źródeł przeciwutleniaczy przede wszystkim w naturze, by móc cieszyć się pełnym spektrum korzystnych właściwości, które odczujemy na wielu płaszczyznach. Znakomitym przykładem jest nasza astaksantyna, a tarczyca jest tylko jednym z organów, na których pracę substancja ta pozytywnie wpływa.

Silne działanie przeciwutleniające sprawia, że astaksantyna działa jak naturalna osłona naszych komórek, chroniąc je przed uszkodzeniami. Wpływa w ten sposób na wszystkie komórki, tkanki, organy i układy w naszym organizmie. W przypadku schorzeń autoimmunologicznych, takich jak np. wspomniana już choroba Hashimoto, astaksantyna pomaga wzmocnić również te komórki, które w wyniku działania mechanizmów autoagresji ulegają stopniowemu zniszczeniu. 

Przeciwutleniacze wykazują również właściwości spowalniające procesy starzenia się dzięki neutralizowaniu tzw. wolnych rodników – reaktywnych form pierwiastków np. tlenu, czy azotu, powstających wskutek homolitycznego rozpadu wiązań chemicznych. Na ilość wolnych rodników w naszym organizmie wyraźnie wpływa również np. ekspozycja na działanie promieniowania UV.

Bezpieczne źródło astaksantyny

Często podkreślamy, że najlepszym dostawcą wszelkich substancji odżywczych jest Matka Natura – i tym razem również warto sięgnąć po jej skarby w poszukiwaniu astaksantyny. Stuprocentowo naturalnego pochodzenia jest ta znajdująca się w kapsułkach CalanOil® – to właśnie jej zawdzięczają one swoją piękną barwę. Astaksantyna pozyskiwana z widłonogów arktycznych jest substancją o wysokiej biodostępności, dzięki czemu wykazuje znakomitą przyswajalność i najwyższą aktywność biologiczną.

 

Bibliografia:

Lis K., Kołoczek H., Znaczenie żywności funkcjonalnej, nutraceutyków, w tym astaksantyny w żywieniu człowieka, DOI: 10.34616/23.20.113

Adamska A., Rutkowska J., Białek M., Charakterystyka i właściwości prozdrowotne wybranych karotenoidów występujących w rybach i skorupiakach, Probl Hig Epidemiol 2014, 95(1): 36-40

Igielska-Kalwat J., Gościańska J., Nowak I., Karotenoidy jako naturalne antyoksydanty, Postepy Hig Med Dosw (online), 2015; 69: 418-428

Wpływ astaksantyny na tarczycę